⚡ Zakochałam Się W Nauczycielce
Zaloguj się. Posiadasz własne konto? Użyj go! cześć. na wstępie chciałbym zaznaczyć , że nie jest to fake a cała sytuacja ma miejsce naprawdę. jestem młodą dziewczyną, za rok
4.3K subscribers in the NSFW_Polska community. Najogólniejsze community NSFW w Polsce - influ, celebrytki, modelki, aktorki, koleżanki, fetysze…
Tłumaczenia w kontekście hasła "potem zakochałam się w" z polskiego na angielski od Reverso Context: Ale potem zakochałam się w tobie.
Od razu trafiłam na Ashtanga Yogę i zakochałam się w tej metodzie. Praktyka zagościła na co dzień w moim życiu. Podczas porannych zajęć Mysore asystowałam mojej nauczycielce, uczyłam się korek, a następnie zaczęłam pomagać na kursach wprowadzających, zarażając kolejne osoby pasją do tradycyjnej Ashtanga Yogi.
POBIERZ MP3: https://tiny.pl/gvfcfEXTENDED: https://tiny.pl/gvfdlFACEBOOK: www.facebook.com/zespolshine/INSTAGRAM: www.instagram.com/zespolshine/kontakt: zes
zachecam do subskrybowania kanału.Udostępnij ten film , by razem budować ten kanał.Film powstał w celach humorystycznych , nie ma na celu nikogo urazić.Insta
Zakochałem się w nauczycielce . Co robić mam 19 lat, i zakochałem się w nauczycielce o jakieś 15/20 lat starszej. Wydaję mi się,że mnie lubi. Zaraz kończę szkołę więc po szkole zacząć do niej startować? Słyszałem, że niektórym się udało.
Tłumaczenia w kontekście hasła "nie zakochałam się w tobie" z polskiego na angielski od Reverso Context: Nie zakochałam się w tobie, bo byłeś gwiazdą hokeja.
This is an example of a WordPress page, you could edit this to put information about yourself or your site so readers know where you are coming from. You can create as many pages like this one or sub-pages as you like and manage all of your content inside of WordPress.
AZfKB. annakowalksa 25 grudnia 2014, 00:01 zanim napiszecie cokolwiek negatywnego patrząc na tytuł, proszę przeczytajcie cały post..mam 19 lat, jestem w 3 klasie liceum.. zawsze wydawało mi się to niemożliwe jak ktoś może zakochać się w nauczycielu, nauczycielce.. sprawa jak z "Ukrytej Prawdy" ;p aż w październiku pojawił się On. nowy nauczyciel. od chemii. taki "świeżo po studiach", lat 24. to jego pierwsza praca w zawodzie. właściwie to nie widziałam w nim nic szczególnego, ba ! , nie przeszłoby mi przez myśl, że to potencjalny obiekt uczuć ;p ale wszystko zaczęło się z miesiąc temu.. zaczęłam go postrzegać inaczej.. nie jako nauczyciela (bo przecież kurde, to zawód jak inny, czy to że jest nauczycielem świadczy o tym że nie można się zakochać? że to "obiekt zakazany"? jak ksiądz?). nie jestem jakąś cizią, z dekoltem do pępka (:D), bo tak zazwyczaj wyobraza się sobie dziewczynę podkochujacą sie w nauczycielu ;d nie gapię się na niego całe lekcje. po prostu, patrze tak jak kazdy , ale w srodku az mnie rozrywa.. jego usmiech.. zniewala mnie.. on jest taki.. taki otwarty, zabawny, nie jest sztywny jak inni nauczyciele, zartuje z nami. tak slodko sie rumieni gdy powie cos glupiego.. jest.. taki inny.. taki dokładny, widać jak stara się wszystkiego dopilnować.. przykłada się, byśmy zawsze na czas dostawali od niego mejle z zagadnieniami do testu, zadaniami.. podziwiam go za jego pasje.. ma ich mnostwo . ma zaledwie 24 lata, a jest nauczycielem chemii , kazdego dnia pracuje tez jako dyrygent, muzyk, i wiele innych.. z tego przepracowania trafil na poltora tygodnia do szpitala.. widac ze jest perfekcjonista, jak ja. ze nie jest facetem co to siedzi z piwem przed tv i nie ma zadnych ambicji. biega na rozne zajecia, na wigilii klasowej gral nam nawet koledy na keybordzie, jezu jak on pieknie gra .. nie mam pojecia co zobic.. czuje ze zwariuje bez jego obecnosci.. nawet nie wiem czy mam jakiekolwiek szanse.. wiem ze teraz nie moge dac nic po sobie poznac bo istnieje ta swieta relacja uczen-nauczyciel , nie chcialabym narobic nikomu problemow, ale po skonczeniu szkoly.. ? nie wiem co robic.. on opowiadal nam ze jego kolega (25 lat) spotyka sie z uczennica z naszej szkoly, i nie mowil tego jakims strasznym tonem, ze to niby straszne i w ogole. tylko tak normalnie to rzucil, ot tak. po za tym wiele dziewczyn z mojej klasy ma chlopakow wlasnie w tym wieku, to juz nic dziwnego czy mi nie chodzi o roznice wieku.. tylko .. boje sie.. boje sie ze nie mam szans.. boje sie ze on zawsze bedzie we mnie widzial tylko 'jego dawna uczennice'.. ze nie zauwazy we mnie kobiety.. wiem ze mnie lubi, bo jako jedyna z klasy siedze cicho, nie przeszkadzam, nie pyskuję (u mnie w klasie to patola ;p). zreszta przy skladaniu zyczen na wigilii klasowej mi powiedzial ze 'niewiele jest juz takich osob jak ty.. Ty masz jeszcze jakas wrazliwosc, szacunek do innych'.nawet nie wiem jak go soba kiedys zainteresowac.. i ja w ogole we wrzesniu chcę wyjechac do innego miasta na studia.. mam niewiele czasu by cokolwiek zrobicżony raczej nie ma i dziewczyny raczej też nie, bo by cos napewno napomknął (gada z nami o wszystkim ;p nawet o wypadzie z kumplami ;D), zreszta jak jakas kolezanka powiedziala ze "spadłam tak z tymi ocenami bo jestem załamana po rozstaniu , mam złamane serce", to on wtedy "ah, znam ten ból doskonale, mi się nigdy też nic nie układa".ratujcie.. annakowalksa 25 grudnia 2014, 00:03 wiem, ze idealny czas sobie wybrałam na założenie tego tematu i truję wam w święta , ktoś pewnie zaraz się na mnie rzuci, ale ja po prostu ciągle się tym zamartwiam i myślę o nim ciągle.. pstrowglowie Dołączył: 2014-11-30 Miasto: gdańsk Liczba postów: 1800 25 grudnia 2014, 00:06 ja bym próbowała zaraz po zakończeniu szkoły. prosto z mostu :) raz się żyje, a skoro chcesz wyjechać do innego miasta to i tak go potem nie zobaczysz. ahhh, zawsze chciałam mieć młodego nauczyciela w szkole Dołączył: 2012-09-05 Miasto: Warszawa Liczba postów: 2675 25 grudnia 2014, 00:11 No w sumie różnica wiekowa między wami duża nie jest, masz u niego plusa bo podoba mu się u Ciebie ta wrażliwość, normalność, więc już zawsze coś. Wiadomo, relacja nauczyciel-uczeń dobrze nie wygląda, ale moim zdaniem nie jesteś skreślona, może warto "dyskretnie" spróbować. Nic na siłe, zobacz co będzie dalej :) Bo widzę, że jesteś dojrzałą osobą, dasz radę :) lutece Dołączył: 2014-12-07 Miasto: Liczba postów: 115 25 grudnia 2014, 00:15 Jest taki zorganizowany właśnie dlatego, że jest świeżo po studiach. Nie chce wylecieć z roboty po kilku miesiącach, to jasne. Wszystko co opisujesz wynika najpewniej z tego, że jest młody. Nie poczuł jeszcze tej "władzy" jaką nauczyciele myślą że mają. Ja sama jestem na drugim roku studiów, mam 20 (niedługo 21) lat, mój facet niedługo 25. To podobna różnica i ja nie widzę w tym problemu. Rzadko mi się przypomni, że w ogóle owa różnica nie rozumiem i chyba nie zrozumiem jak można się w kimś zakochać, wcale go nie znając. Nie znasz go. Znasz tylko jego wersję w pracy, wersję "nauczyciel". Mi mój chłopak też się podobał zanim byliśmy razem. Ba, zanim nawet zaczęlismy się widywać. Widziałam mnóstwo jego zalet, podobał mi się z wyglądu i charakteru. Ale pokochałam dopiero gdy poznałam go osobiście. Więc nie wiem co mam Ci doradzić, bo nie sądzę byś była zakochana. Bardziej.. zauroczona? Mogę się mylić, ale taka jest moja opinia. annakowalksa 25 grudnia 2014, 00:17 No w sumie różnica wiekowa między wami duża nie jest, masz u niego plusa bo podoba mu się u Ciebie ta wrażliwość, normalność, więc już zawsze coś. Wiadomo, relacja nauczyciel-uczeń dobrze nie wygląda, ale moim zdaniem nie jesteś skreślona, może warto "dyskretnie" spróbować. Nic na siłe, zobacz co będzie dalej :) Bo widzę, że jesteś dojrzałą osobą, dasz radę :)ale w takim razie co mogę "dyskretnie" robić? germany16 25 grudnia 2014, 00:24 Ciekawy problem heheh no ale zdarza sie... doskonale rozumiem twoj bol bo sama kiedys bylam na zaboj zakochana w nauczycielu. To stare dzieje...byl co prawda mlody, rowniez podobny z opisu do twojego nauczyciela :) Mlody, pelen pasji, zajmowal sie muzyka, gral nawet w zespole na gitarze a uczyl historii. Malutkim minusem bylo to ze mial ZONE jak sie domyslasz nic z nas nie wyszlo U Ciebie sytuacja wyglada duzo lepiej. Jest prawdopodobnie WOLNY. Na twoim miejscu bym dzialala. Wiadomo ze nie od razu wyznanie milosci ale zapytalabym delikatnie czy mialby ochote moze gdzies wyskoczyc? luuuub co mi sie jeszcze nasuwa na mysl, moze wykorzystaj jego zainteresowania i podpytaj o jakies ksiazki czy cosik. Sama nie wiem, nie takie latwe to...ta relacja uczennica-nauczyciel jest nieco dzialaj! jakkolwiek dzialaj! jesli Ci sie podoba to zrob cos .) trzymam kciuki annakowalksa 25 grudnia 2014, 00:25 lutece napisał(a):Jest taki zorganizowany właśnie dlatego, że jest świeżo po studiach. Nie chce wylecieć z roboty po kilku miesiącach, to jasne. Wszystko co opisujesz wynika najpewniej z tego, że jest młody. Nie poczuł jeszcze tej "władzy" jaką nauczyciele myślą że mają. Ja sama jestem na drugim roku studiów, mam 20 (niedługo 21) lat, mój facet niedługo 25. To podobna różnica i ja nie widzę w tym problemu. Rzadko mi się przypomni, że w ogóle owa różnica nie rozumiem i chyba nie zrozumiem jak można się w kimś zakochać, wcale go nie znając. Nie znasz go. Znasz tylko jego wersję w pracy, wersję "nauczyciel". Mi mój chłopak też się podobał zanim byliśmy razem. Ba, zanim nawet zaczęlismy się widywać. Widziałam mnóstwo jego zalet, podobał mi się z wyglądu i charakteru. Ale pokochałam dopiero gdy poznałam go osobiście. Więc nie wiem co mam Ci doradzić, bo nie sądzę byś była zakochana. Bardziej.. zauroczona? Mogę się mylić, ale taka jest moja zgodzę się po części z tym, bo do mojej szkoły przyjęto w tym roku chyba z 6-ciu nauczycieli "świeżo po studiach" i są oni nieprzyjemni, surowi, a kompletnie nas uczniów olewają, jak większość nauczycieli w tej szkole. u mnie w szkole są naprawdę tragiczni nauczyciele, którzy nie szanują uczniów nawet tych co mają same 5tki i są grzeczni; wywyższają się, upokarzają.. naprawdę, każdy powie to co ja, na dyrektorkę mówią wszyscy po cichu ze jest komunistką ;p a jemu chyba nie zależy na tej terminowości i w ogóle, tylko ze względu na pracę, bo zrobił już wiele rzeczy za które dyrektorka by go wylała gdyby usłyszała / zobaczyła (np. obgaduje ją do nas, nie boi się jej ;p). wiem, że go nie znam prywatnie, nie mam okazji na to, ale wiele nam opowiada, o jakiś wypadach na basen z kumplami, o tym że kiedyś był motorniczym tramwaju ;p, że jego ojciec to jakiś tam znany piłkarz.. to tak jakbym go po trochu osobiście poznawała, dowiadywała się o nim.. mówi nam, że po szkole jedzie na uczelnie (jest asystentem wykładowcy), potem ma grę na organach i że właściwie w nocy śpi ze 2 godziny..więc co ja o nim nie wiem? chyba tylko tyle jaki jest względem osób które kocha..chciałabym go poznać lepiej, bliżej.. annakowalksa 25 grudnia 2014, 00:29 germany16 napisał(a):Na twoim miejscu bym dzialala. Wiadomo ze nie od razu wyznanie milosci ale zapytalabym delikatnie czy mialby ochote moze gdzies wyskoczyc?Jezu, chyba bym umarła gdybym sie go miala zaytac czy gdzies nie wyskoczymy :DD po za tym nie moge zrobic tego teraz, ze względu na szacunek do niego, nie chcę mu problemów narobić, zresztą i tak by się pewnie nie zgodził, bo sam by się bał. a po maturach.. hm... serce mi tłucze na samą myśl o tym.. nie wiem czy mam na tyle odwagi.. :( Dołączył: 2014-05-15 Miasto: Bielsko-Biała Liczba postów: 1669 25 grudnia 2014, 00:29 annakowalksa napisał(a):aga2793 napisał(a):No w sumie różnica wiekowa między wami duża nie jest, masz u niego plusa bo podoba mu się u Ciebie ta wrażliwość, normalność, więc już zawsze coś. Wiadomo, relacja nauczyciel-uczeń dobrze nie wygląda, ale moim zdaniem nie jesteś skreślona, może warto "dyskretnie" spróbować. Nic na siłe, zobacz co będzie dalej :) Bo widzę, że jesteś dojrzałą osobą, dasz radę :)ale w takim razie co mogę "dyskretnie" robić?przyłoż sie do chemii :)
Tylko nie piszcie, że dużo osób w takim wieku tak w gimnazjum już drugi nauczycielce, którą kocham opowiadała mi już wcześniej mama, bo byławychowawczynią mojego brata. Kiedyś nawet była u nas w mieszkaniu, alebyłam zbyt mała, żeby to pierwszej klasie gimnazjum jej nie cierpiałam! Strasznie mnie denerwowała ina każdej lekcji wyzywałam ją pod nosem. Ona ogólnie jest chamska, ma ciężkicharakter, ale właśnie to mnie do niej tak drugiej gimnazjum zaczęła uczyć mnie kolejnego przedmiotu, na co byłamwściekła, bo nie wiedziałam jak z nią zaczęło się od tak sobie... Na informatyce była miła, a szczególnie dla mnie. Więc ja też zaczęłam. Urzekła mnie swoim uśmiechem, o czym wiedziała, bo bardzo często prosiłam ją, aby się w szkole powiedziałam do niej "Niech pani się uśmiechnie", a ona "nie mam powodu", więc ja do niej "przecież tu jestem!" i ona zaczęła się w żartach, że chciałaby mnie grudniu mi i mojej koleżance przyszło do głowy, żeby pisać jej anonimowe liściki i podrzucać na klatkę. To trwało ok. 3 tyg. aż w końcu się skapnęła, że to ja. I poprosiła o rozmowę, w której mi powiedziała że było to ogromnie miłe, że jak je czytała to sprawiało jej to ogromną radość itd. itp. ale nie powinnam była tego robić i mam z tym wigilii klasowej (nie, nie jest moją wychowawcą), poszłam podzielić się z nią opłatkiem. Złożyłam jej życzenia i się przytuliłyśmy. Nie mogłam się od niej oderwać, więc ona zapytała "(moje imię), już?", na co ja odpowiedziałam, że jeszcze chwilkę... I po 2 minutach ona znów zapytała czy wsytarczy, a ja do niej żartobliwie "a co pani nie chce?!", a ona "Nie no, chcę chcę" i znów ją przytuliłam. Po szkole zaniosłam jej mały prezent na święta, widział mnie jej mąż. Ona niechętnie to przyjęła, bo było jej niezręcznie. I powiedziałam, że znów chcę ją przytulić, a ona "To chodź" no i ją przytuliłam. Trwało to ok. 2 minut i ona powiedziała, że wystarczy, bo ludzie się patrzą, a ja "A niech się patrzą, niech wiedzą" XDDD Rozpisuję się tak, żebyście wiedzieli, że to nie było byle 2 mies. uświadomiłam sobie, że ją kocham. Miałam jej to kiedyś powiedzieć, bo już nie wytrzymywałam. Całymi dniami siedziała w mojej głowie, nie mogłam się na niczym skupić. Chodziłam pod jej dom, wpatrywałam się w okna. Tęskniłam. Nie mogłam się doczekać kolejnej lekcji. Na lekcji raz się popłakałam, bo tak bardzo chciałam ją poczuć, a nie mogłam!Nie widziała tego. Często jak się schylała na lekcji, a miała luźną bluzkę, to widziałam jej piersi w całej okazałości, jezu *-* Ona jest strasznie oschła i nawet osoby, które lubi traktuje obojętnie. Ma ciężki charakter i jest trudną kobietą. Jest dwa razy ode mnie starsza, ale ja i tak o niej marzę, pragnę jej. Jestem o nią cholernie zazdrosna i szlag mnie trafia, gdy jej nie wiem już co mam robić, bo te uczucie mnie wykańcza. Nie umiem się jego pozbyć, po prostu ją mi wali na jej widok, zapach mnie zwala z nóg.. Ona tak ładnie pachnie, jest ładna, mimo że ubiera się jak wieśniara czasami. Miałam ją kiedyś na tapecie, bo chciałam ją widzieć każdego dnia. Jak była na zwolnieniu z powodu choroby, poszłam zanieść jej kwiaty i czekoladę, nie liczyły się konsekwencje, liczył się jej widok i nieziemski nie wiem co mam robić, gdy ją widuję na mieście. Próbuję odwrócić wzrok, ale serce mi nie pozwala. Nigdy nie będzie moja, wiem to i się już nawet nie łudzę. Proszę was, pomóżcie mi. Napiszcie chociaż co o tym sądzicie...PROSZĘ, POTRZEBUJĘ WAS...PS kocham ją już od ponad 6 miesięcy
ODPOWIEDZI (5) chwilę temu 2018-09-28 09:18:06 Podałaś za mało szczegółów, żeby móc Ci coś doradzić. Ile masz lat? Ile lat ma ta nauczycielka? Czy jest ona stanu wolnego? Powiem Ci tak, różne rzeczy się zdarzają, wśród moich bardzo bliskich znajomych chłopak zakochał się w nauczycielce, z tym że była to szkoła średnia, a nauczycielka dopiero po studiach. Są dziś małżeństwem. No ale jeśli nauczycielka jest starsza np. o 10 lat i ma męża i dzieci to szanse są niewielkie i musisz sobie odpuścić. Odpowiedz na ten komentarz mosumi 2018-09-25 21:24:21 Przykro mi, ale niewiele możesz zrobić. A właściwie różne rzeczy możesz zrobić, ale nie powinnaś. W takiej sytuacji najlepiej odpuścić i starać się zapomnieć, bo relacja nauczyciel-uczeń nie powinna wykraczać poza szkołę. Pewnie nie to chciałaś usłyszeć, ale dzięki temu unikniesz wielu nieprzyjemnych sytuacji. Staraj się nie koncentrować na tym uczuciu, może rozejrzyj się wokół siebie i poszukaj bliższych znajomości z rówieśnikami. Odpowiedz na ten komentarz arturgrzyb1 2018-09-25 23:57:39 Cześć ! Zakochanie się ucznia w nauczycielce zdarza się dość często w szkole. Zwykle nikt o tym nie wie i zakochany uczeń musi sobie sam poradzić z tym uczuciem. Takie związki nie są nigdy akceptowane prze środowisko i zwykle nie mają żadnych szans aby w ogóle zaistniały. Tak i jest pewnie w Twoim przypadku. Zakochałaś się a prawdopodobnie zauroczyłaś się w nauczycielce. Myślę że powinnaś się postarać zapomnieć o niej przeczekać aż ci przejdzie zakochanie. Pomyśl , że i tak nic z tego nie będzie to będzie Ci lżej. Jeszcze lepiej jak poszukasz w swoim środowisku innej osoby do której skierujesz swoje uczucia. Powodzenia. Pozdrawiam. Odpowiedz na ten komentarz nionio 2018-09-25 06:43:10 Z tym raczej nie da się nic zrobić. Będziesz musiała dać sobie na wstrzymanie. To uczucie z całą pewnością ci przejdzie. Sam też miałem podobną sytuację w szkole podstawowej. Mądre polskie przysłowie mówi czas leczy rany. Coś w tym jest. Niedługo poznasz jakiegoś swojego rówieśnika i się niedługo znowu zakochasz. Odpowiedz na ten komentarz jj1976 2018-09-25 20:14:47 Cześć. Często zdarza się że uczeń zakocha się w nauczycielu lub nauczycielce. Częściej jest to zauroczenie. Powinno Ci to przejść szczególnie że jest to nauczycielka. Czas zrobi swoje i na pewno zapomnisz o tym. Poznasz jakiegoś ciekawego równolatka i znowu się zakochasz oby z wzajemnością, Powodzenia Odpowiedz na ten komentarz Zaloguj się by móc dodać komentarz.
zakochałam się w nauczycielce